Polski   English
A A A

teksty

Daria Mielcarzewicz

Pojawiam się w Węgajtach. To tak jakby ktoś do ręki dał mi zwój nut - muzyczny zapis jakiejś starej pieśni w dwudziestu akordach. Ja nie jestem muzycznym stworzeniem. Czuję się bezradna. Jak to wyśpiewać? Jak wygrać? Czy łyżeczki od herbaty odtworzą mi tę pieśń na karpackich cymbałach?



Paweł Górecki
To, co dostępne


Miałem przyjemność prowadzić mój „Warsztat performance pg_diMare” jako część tegorocznej „Wioski teatralnej”. Chcę tu przedstawić performances, pokazane na zakończenie festiwalu przez część z tych, którzy pracowali w toku 4-dniowego warsztatu. W całość lub część warsztatu angażowało się 13 osób.



Joanna Wichowska
(nie) wystarczy być


O Wiosce Teatralnej, letnim festiwalu organizowanym od trzech lat przez Teatr Węgajty/Projekt Terenowy, można byłoby pisać w formie reportażu. Festiwalowe propozycje są równie ważne, jak to, co się dzieje poza, pomiędzy, pomimo, obok nich: wśród ludzi, w przyrodzie, za kulisami, Zdarzają się prezentacje mniej przenikliwe i dowcipne od tego, co i jak o nich mówią widzowie. Ci ostatni często i skwapliwie porzucają wygodną rolę obserwatorów na rzecz uczestnictwa: ruszają do oberka i polki, tworzą performance, śpiewają fińskie pieśni i syberyjskie overtony, wytupują rytmy flamenco. Publiczność Wioski Teatralnej, bardzo skądinąd malownicza i różnorodna (studenci, osiedleni na Warmii przybysze z miasta - przez miejscowych wciąż zwani „aliantami” - mieszkańcy okolicznych wsi, wakacyjni agro-turyści), współtworzy festiwal, zaprojektowany z wyraźną intencją, by dać jak najwięcej ku temu możliwości. Oprócz spektakli są warsztaty, filmy, zdjęcia, rozmowy, zabawy taneczne. Sześć dni na sprawdzenie, czy da się sprowokować ludzi do myślenia, do aktywności, do tworzenia.


Strony: 1 2 3 4 Następna »