tetar węgajty. projekt terenowy
11-042 jonkowo     węgajty 18     tel./fax: (0048-89) 5129297     kier. art. wacław sobaszek    
english version e-mail: wioskateatralna@gmail.com         dojazd do teatru         księga gości         BLOG         linki





allelujki




upiorny całun




Plenerowe widowisko (a raczej próba warsztatowa) nosi tytuł „Upiorny całun”. Stworzył je Wacław Sobaszek, twórca Teatru Węgajty. Osnute jest na motywach „Dziadów części II”, z dodanym fragmentem części III, a ponadto z fragmentami z „Dybuka”, wierszem Johannesa Bobrowskiego oraz przejmująco śpiewaną frazą śląskiego mistyka Anioła Ślązaka, która staje się jakby mottem - przesłaniem obrzędu:

Kiedy mądry człowiek tysiąckroć umiera
prawda tysiąckrotne życie mu otwiera

Pierwsza próba tego niezwykłego spektaklu – zdarzenia artystycznego, odbyła się na węgajckich polach przed rokiem. I było wtedy tak, jak u Mickiewicza:

Tu guślarz kazał młodzieży
Stanąć na drogi połowie
Tam na wzgórzu wioska leży
A tam mogilnik w dąbrowie

Między monotonny zaśpiew chóru „Cicho wszędzie...” wplątały się wieczorne cykania świerszczy, odzywała się krowa, w powietrzu czuć było zapach rozgrzanych słońcem ziół. A wzywane duchy pojawiały się uczestnikom obrzędu na wzgórzach, na tle gasnącego nieba.

Z niewielkimi korektami (ze względu na ubiegłoroczne doświadczenia z tą przestrzenią) – podobnie może się odbyć i tym razem.

Dodajmy, że o stronę muzyczną spektaklu dba Mieczysław Litwiński, wybitny kompozytor, śpiewak i performer, działający na obu półkulach, od Nowego Jorku po Litwę.

Użył muzyki, którą stworzył w 1998 roku w Wilnie dla „Dziadów” w reżyserii Vegi Vaičiunaite, wystawianych przez Teatr Miraklis w noc przed Świętem Zmarłych na placu przed Celą Konrada. Stopił w jedność rozmaite elementy: wręcz ilustracyjne efekty dźwiękowe (jak na przykład jękliwe dźwięki strun skrzypiec towarzyszące przypomnieniu piekła), poprzez cytat melodii chasydzkiej, po surowe monodie chóralnej ballady, a wszystko to podpierając ciągłym harmonium.

I stopniowo cały ów spektakl – „obrzęd świętokradzki” zaczął się przeobrażać w magiczne zaklinanie tej właśnie ziemi, tych wzgórz i dolin, pejzażu, i duchów ludzi, którzy tu w ciągu wieków żyli... I w wypędzanie wszystkich złych duchów kiedyś tu uwięzionych...
Tadeusz Szyłłejko
Gazeta Wyborcza 19.07.2002

reżyser:
Wacław Sobaszek

kompozytor:
Mieczysław Litwiński

wykonawcy:
Zuzanna Krasoczko-Litwińska, Maria Lubyantseva, Erdmute Sobaszek, oraz grupa stażystów


fot. Leszek Walczak Już straszna północ przybywa,
Zamykajcie drzwi na kłódki;
Weźcie smolny pęk łuczywa,
Stawcie w środku kocioł wódki


fot. Grzegorz Kumorowicz Przebóg! cóż to za szkarada?
Nie odchodzi i nie gada!


fot. Grzegorz Kumorowicz Pomnisz, jak w krucyją samą,
Pośród najtęższego chłodu,
Stałam z dziecięciem pod bramą.
Panie! wołałam ze łzami,
Zlituj się nad sierotami!


fot. Grzegorz Kumorowicz Hej, sowy, puchacze, kruki,
I my nie znajmy litości!
Szarpajmy jadło na sztuki,
A kiedy jadła nie stanie,
Szarpajmy ciało na sztuki,
Niechaj nagie świecą kości!




do góry



design:  © Grzegorz Kumorowicz   Created with free software

     

Czas generowania strony: 0.009