tetar węgajty. projekt terenowy
11-042 jonkowo     węgajty 18     tel./fax: (0048-89) 5129297     kier. art. wacław sobaszek    
english version e-mail: wioskateatralna@gmail.com         dojazd do teatru         księga gości         BLOG         linki





allelujki




z kroniki...

festiwal wioska teatralna 2005 - performances

festiwal wioska teatralna 16-22 lipca 2005

teatr ruchu "eurytmia" 9 czerwca 2005

koncert dla róży 5 listopada 2004

kronika festiwalu wioska teatralna 12-25 lipca 2004

warsztaty i wyprawa wielkanocna 7-12 kwietnia 2004

TIKKUN koncert 26 marca 2004

ostatki, zapusty 7-8 lutego 2004

festiwal wioska teatralna 2003

Baśń o zaczarowanej skrzyneczce - Teatr Ruchu "Eurytmia"

9 czerwca 2005, godz. 17

scenariusz, reżyseria i muzyka
Maria Jenny Burniewicz

tańce cygańskie, konsultacja
Brygida Bilicka i Violetta Bardzińska

zespół muzyczny
Adam Lulek Fedorowicz, Sebastian Plaszewski, Marcin Kowalski, Ewa Wasilewska, Robert Wasilewski, Marta Andrzejczyk, Jenny Burniewicz

scenografia
Ania Drońska

obsada
Marysia Baranowska, Ala Berezowska, Kaja Berezowska, Diana Bardzińska, Bartek Fedorowicz, Dorota Galińska, Gosia Jurczak, Kuba Korzunowicz, Lucyna Kowalska, Marcin Kowalski, Iza Krzyżanowska, Magda Krzyżanowska, Lena Mokrzecka, Asia Najmuła, Elwira Ostapko, Julia Ptaszyńska, Aneta Rogalska, Ola Sopicka, Ola Szczepańska, Zosia Szczepańska, Agnieszka Witczak, Kacper Witczak, Kasia Witczak, Monika Witczak, Ola Zawada


w dniu 5 listopada 2004 r., o godz. 19.00
w ośrodku teatralnym "Węgajty" miał miejsce

KONCERT DLA RÓŻY

zorganizowany w ramach akcji pomocy dla Krzysztofa Łepkowskiego, naszego wieloletniego przyjaciela i współpracownika, założyciela Stowarzyszenia "Zielona Gmina" i autora ważnych inicjatyw kulturalnych i ekologicznych

grała KAPELA DLA RÓŻY

w składzie:
Anna Broda - śpiew, cymbały, bęben
Witold Broda - skrzypce, lira korbowa, śpiew
Dariusz Korbański - klarnet, kontrabas, mandolina
Janusz Prusinowski - skrzypce, lira korbowa, śpiew, harmonia, basy
Adam Strug - śpiew, akordeon

W repertuarze kapeli m.in.: tańce polskie, muzyka Mazowsza, muzyka polskich Żydów, pieśni kurpiowskie, ballady


Dziadówek na suwalszczyźnieW dniach 7-12 kwietnia 2004 r. odbyły się warsztaty teatralne, które zakończyła wyprawa wielkanocna. Zajęcia prowadzone były w ramach "innej szkoły teatralnej".

Dziadówek na suwalszczyźnie

fot. Mariusz Papierski

Dziadówek na suwalszczyźnie

26 III 2004 r., godz. 20.00 w sali ośrodka teatralnego "Węgajty" koncert w ramach akcji "Pomoc dla Krzysztofa"

Tikkun

TIKKUN to słowo zaczerpnięte z mistyki żydowskiej, oznaczające naprawę świata, dążenie do przywrócenia porządku i harmonii, działanie na rzecz zbawienia.

polsko-amerykański projekt muzyczny
z tradycji żydowskich klezmerów i chasydów
projekt inspirowany zdjęciami Tadeusza Rolke
z cyklu "Tu byliśmy"

wykonawcy:
Judith Bows - concertina, banjo
Alicja Hałas - bębny, gordon
Stef Puchalski - skrzypce, tuba
Jacek Hałas - akordeon, lira korbowa
Dorothea Hegeduess - klarnet
Ewa Wasilewska - skrzypce
Bogusław Hegeduess - gitara, skrzypce
Robert Wasilewski - cymbały, altówka
Maciej Filipczuk - skrzypce
Piotr Pniewski - basy

TIKKUN

Idea przygotowania cyklu koncertów-improwizacji pod nazwą "Tikkun" zrodziła się po obejrzeniu przez Jacka Hałasa wystawy fotograficznej Tadeusza Rolke "Tu byliśmy" przedstawiającej miejsca związane niegdyś z ruchem chasydzkim w Polsce.

Zdjęcia, na których pozornie nie ma nic interesującego: ot, chwiejący się ganek, ściana, ślad po domu - ale pod tynkiem, albo za najbliższym rogiem - w powietrzu - wyryty świetlisty ślad, może dźwięk, który wciąż delikatnie wibruje. "Tu byliśmy" to nie lament po umarłych, raczej świadczenie obecności - tu byliśmy, nasze ścieżki pozostaną tu zawsze, zostawiliśmy znaki - jeżeli potrafisz je odczytać - spotkamy się.

Wystawa miała miejsce we francuskim miasteczku Die, podczas festiwalu "Est-Ouest 2003" poświęconego polskiej kulturze i sztuce, gdzie gościła również grupa muzyczna Lautari. Wystawa, świetnie wyeksponowana w starej, okrągłej kaplicy za miastem, zainspirowała muzyków Lautari do wyrażenia swoich odczuć i emocji wobec ludzi i miejsc obecnych na fotografiach. Zaimprowizowany nocny, wielogodzinny koncert, w którym skumulowały się ich dotychczasowe doświadczenia związane z muzyką żydowską, przerodził się w koncert modlitwę, spotkanie, święto, na które każdy coś przynosi - wino, chleb, ciekawość, zadumę, całe serce - zarówno muzycy jak i publiczność.

Dziś zamierzamy kontynuować owe, osobiste bardzo, spotkania z kulturą żydowską. Sprzyja temu przyjazd dwojga żydowskich przyjaciół: muzyków Stefana Puchalskiego i Judith Bows z USA. Zapowiedź tej wizyty stała się pretekstem do zainicjowania cyklu koncertów w Polsce. Do udziału w nich zaprosiliśmy innych przyjaciół - Żydów i Polaków - by stworzyć klezmerską "orkiestrę" i wyruszyć w podróż z muzyczną opowieścią.

Słowo "klezmer" wywodzące się z hebrajskich słów - kley (naczynie) i zemer (pieśń),  znaczy tyle co naczynie, przekaźnik dźwięku, będą w przenośni "śpiewający instrument". Tak też widzimy swoją obecność w tym projekcie. Historia muzyki klezmerskiej to w pewnym sensie "muzyczna ścieżka dźwiękowa" dziejów Żydów aszkenazyjskich. Przebudzona do życia nad brzegami Renu, rozwijana w Europie Środkowo-Wschodniej, nasiąkała elementami polskimi, ukraińskimi, rumuńskimi, rosyjskimi, węgierskimi, kulturą miejsc żydowskiej diaspory.

Powołujemy więc grupę klezmerów, by wspólnie odbyć podroż do kilku miejsc szczególnych - synagog, kaplic, domów prywatnych - by zaśpiewać na rozstajach dróg, by pokazać fotografie "Tu byliśmy" Tadeusza Rolke i w ich otoczeniu grać muzykę Żydów, muzykę Chasydów, która współtworzyła niegdyś polski krajobraz kulturowy. Zaprosiliśmy też plastyków zajmujących się tematami żydowskimi ("Kabała na murach").

W czasie naszych spotkań chcemy przybliżać wątki, które tworzyły wspólny mianownik dla tradycji europejskich i kultury żydowskiej, pozwalając na "spotkanie" na płaszczyźnie ludzkiej, społecznej, kulturowej i wzajemne ich wzbogacanie się.

Nasze działania maja wykraczać poza ramy koncertu, chcemy powoływać wydarzenia pozbawione ścisłej struktury i widowiskowego charakteru, ale otwarte na energię miejsc i ludzi, wspólną wrażliwość, wzajemność, współbrzmienie, indywidualność, osobiste impresje, muzyczne improwizacje.

Ideą naszą jest "świętować w skupieniu", przywracać harmonię, czynić Tikkun.

Autorzy projektu Tikkun: Jacek Hałas, Maciej Filipczuk.

ostatki, zapusty   7-8 luty 2004


Ostatki, zapusty

Karnawał, w jego najbardziej oryginalnej, nie sfałszowanej formie, można traktować jako źródło teatru. Można widzieć w nim pierwotną postać teatru, jak również inspirować się nim, poszukując nowych, aktualnych form teatralnych.

W wielu miejscach na świecie karnawał jest żywą tradycją. Nie jest bynajmniej reliktem, nie jest przedmiotem rekonstrukcji. Ma lokalną specyfikę, przeważnie miejską, i jest zjawiskiem o dużym zasięgu społecznym. Na sesji 7-8 lutego 2004 r. w teatrze "Węgajty" gościliśmy świetnego znawcę takich form karnawału. Wojciech Dudzik, teatrolog, wykładowca Instytutu Kultury Polskiej Uniwersytetu Warszawskiego, wcześniej Uniwersytetu w Tybindze, jest specjalistą w dziedzinie karnawału w Europie zachodniej. Wojciech Dudzik opowiedział o najbardziej frapujących centrach karnawału w Europie. Podzielił się również wrażeniami ze swej ostatniej podróży do Bułgarii.

Podczas sesji o karnawale mówił również Trev Hill, lalkarz i reżyser ze Szkocji a także autor pracy doktorskiej o wyprawach terenowych Teatru Węgajty oraz Waldemar Czechowski, filmowiec, m.in. autor filmu śladami Stanisława Vincenza, zajmujący się ostatnio dokumentacją karnawałów szwajcarskich.

Gościł również znany już w Węgajtach i Olsztynie Vladimir Bocev, etnolog ze Skopje, który organizował w Macedonii międzynarodowe sympozjum na temat obrzędów maskowych.

*

Pomysł widowiska Ostatki, zapusty polega na przeniesieniu w przestrzeń miasta form teatru obrzędowego. Najpierw, w okresie grudnia i stycznia, robimy wyprawy kolędnicze do miejsc odległych, przygranicznych i górskich. Wtedy w warunkach przestrzeni wiejskiej, domowej, odradza się teatr o wielkiej energii. Robiąc widowisko zapustne, próbujemy ślady tej energii zaznaczyć w punktach miejskiej przestrzeni. Są to takie miejsca jak schronisko dla bezdomnych, centrum pielęgnacyjne, dom pomocy społecznej, szpital psychiatryczny, więzienie i inne.

Motywy muzyczne, choreograficzne i plastyczne pochodzą z różnych kultur, wyznań i religii, dlatego widowisko nazywamy synkretycznym.

Karnawałowy, zapustny czas to czas przeobrażenia, stare musi zamienić się w nowe. Przypominamy stare sceny, używamy maszkar zwierzęcych o wartości muzealnej, jak warmiński biały koń "Szemel" i koza. Ale w każdym roku, z pomocą młodych adeptów tworzymy też nowe maski i improwizacje.

W tym roku końcowy pokaz widowiska odbył się w miejscu, gdzie odnalezione zostały maszkary Szemla i kozy, we wsi Węgajty. Wieś ta jest obszarem, gdzie podejmowane są nowe, ważne inicjatywy środowiskowe. Wspólne starania o rekultywację stawu, który zapisał się w pamięci jako sceneria "Sobótek", prace nad wybudowaniem pieca ceramicznego i warsztaty ceramiczne Izy Nowik i Sławomira Barańskiego, działania miejscowej grupy capoeiry.

Wacław Sobaszek


do góry



design:  © Grzegorz Kumorowicz   Created with free software

     

Czas generowania strony: 0.119